RSS
czwartek, 17 grudnia 2009
Wodny świat większy niż Ziemia (prosto z Nature)

Leciałam na bieżąco, trochę kulawe:

Wodny świat większy niż Ziemia

Kolejny wielki krok naprzód w poszukiwaniu planet ziemiopodobnych. Odkryto planetę zaledwie 2,7 raza większą niż ziemia, a jej masa i rozmiar zgadzają się z teoretycznymi modelami dla super-Ziemi bogatej w wodę.

Publikacja, która pojawiła się dzisiaj w tygodniku Nature autorstwa Charbonneau i wsp., opisuje planetę orbitującą wokół gwiazdy GJ 1214, odległej od nas o 13 parseków. Według wstępnych oszacowan, promień planety wynosi ok. 2,7 promienia Ziemi, a jej masa – 6,6 masy ziemskiej. Niską gęstość planety (1,9 g/cm2, w porównaniu do ziemskiej – 5,5 g/cm2) wskazuje, że składa się ona z mieszaniny wody i skał.

Teoretyczne przewidywania wskazują, że temperatura na powierzchni planety, prawdopodobnie gęstej atmosfery z mieszanki wodoru i helu, wynosi ok. 190 stopni Celsjusza, a znajdująca się w głębi woda może być płynna. Mozliwa jest także atmosfera podobna do sauny, składająca się z pary wodnej, z niską fotolityczną i hydrodynamiczną stratą atmosfery powodowaną przez promienie UV.

Czy na tej planecie istnieje dość materii w stanie stałym, aby umożliwić tworzenie bogatych w związki organiczne jezior i oceanów? Ziemia składa się głównie z krzemianów i żelaza, a woda stanowi jedynie 0,06% jej masy – podczas gdy nowo odkryta planeta może zawierać nawet do 50% wody. Nie wiemy, jak gruba jest atmosfera złożona z wodoru i helu, co może istotnie zmieniać gęstość planety. Środowisko, w jakim powstała, wyklucza jednak zaistnienie globu składającego się tylko z żelaza, wodoru i helu. Jakakolwiek planeta, która zawiera te pierwiastki musi posiadać odpowiednio duże zasoby wody.

Nowo odkryta planeta zapewne nie jest więc bliskim krewnym naszej Ziemi, chociaż przypomina ją pod względem rozmiarów.

Mimo to jest to największy jak do tej pory ścisły dowód na istnienie planet podobnych do naszej!

Czy mogłoby tam zaistnieć życie?
To już na razie domena fantastyki ;-)

11:26, notkostrony
Link Dodaj komentarz »