RSS
czwartek, 19 kwietnia 2012
Człowiek, który przystanął w biegu

Bogowie, co to? Szablon zmieniony, a pod spodem guziczek twarzoczaszki... przepraszam, twarzoksiążki.

Zdaje się, że ktoś o to prosił, więc wrzucam. Jeżeli chodzi o szablon, zmiana była kwestią kliknięcia na dwustu ładnych schematach do wyboru, więc dalsze komentarze są zbędne.

A poniżej piosenka. Świat się zmienia. Świat się wali. Świat przejdzie metamorfozę, ale to jeszcze nie teraz, jak zwykle martwię się na zapas. Gdyby znalazł się kiedyś ktoś, kto umie grać na gitarze i chciałby zabrzdąkać te moje wytwory, będę zaszczycona.

 

Człowiek, który przystanął w biegu

Dziewiąta fala biła o brzegi
A dzwony tłukły dzwonną melodię
Drewniana willa spłynęła z nurtem
Gdyby obejrzał się tak ktokolwiek
Poniosło księgi po wielkiej wodzie
I rozpuszczały się w toni słowa
Blakły złocone święte obrazki
Spadły kaskadą deski po schodach

A ja wciąż tkwiłam głupia na brzegu
Jak człowiek, który przystanął w biegu

Słońce rozpadło się chwilę wcześniej
Po raz ostatni wschodziły gwiazdy
Na tratwie obok płynął Heraklit
Nieco zmartwiony, choć nadal ważny
Księżyc wrzucono do recyklingu
Kto wie, co kiedy się może przydać
Pan Bóg pakował wszechświat w kartony
Nie wszystko błoto, co dobrze pływa

A ja wciąż tkwiłam głupia na brzegu
Jak człowiek, który przystanął w biegu

A ja wciąż tkwiłam głupia na brzegu
Jak człowiek, który przystanął w biegu

20:21, notkostrony
Link Dodaj komentarz »